W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Schengen

16 czerwca 2013

O przywróceniu kontroli na granicach wewnętrznych Unii.

Schengen to niewielka miejscowość w Luksemburgu, położona przy granicy Niemiec i Francji. Sławna stała się w czerwcu 1985 roku, gdy podpisano tam porozumienie nazywane "układem z Schengen". Na jego mocy zniesiono kontrolę osób na granicach wewnętrznych Unii Europejskiej. Do dziś niektórzy mylnie twierdzą, że układ z Schengen zlikwidował w ogóle granice między państwami. Podkreślić należy, że zniósł on jedynie kontrolę na granicach. Do strefy Schengen należą 22 kraje członkowskie Unii, a także kraje spoza Unii, jak Szwajcaria, Lichtenstein, Islandia i Norwegia. Poza tą strefą z własnej woli pozostają Wielka Brytania i Irlandia, swoiste kłopoty ma Cypr, a także Rumunia i Bułgaria, które borykają się z problemem spełnienia kryteriów wejścia do strefy Schengen.  Akcesja danego kraju do Unii Europejskiej nie oznacza bowiem automatycznego przystąpienia do strefy Schengen. I tak obywatele Polski po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej w 2004 roku nie mogli swobodnie podróżować po całej UE i musieli na granicy przechodzić kontrolę paszportową, gdy w tym samym czasie obywatele Norwegii, który to kraj pozostawał i nadal pozostaje poza UE, mogli poruszać się nieskrępowanie i bez żadnej kontroli na terytorium całej strefy Schengen. "Opinia publiczna wielokrotnie wymieniała swobodę podróżowania jako jedną z największych zalet Unii" - to zdanie znalazło się w uzasadnieniu przegłosowanego w tym tygodniu przez Parlament Europejski sprawozdania dotyczącego "tymczasowego przywrócenia w wyjątkowych okolicznościach kontroli granicznej na granicach wewnętrznych". Na naszych oczach Unia się zwija i to nie tylko ekonomicznie. Mimo, że faktycznie według Eurobarometru 62% respondentów uznało wolność przemieszczania się za najbardziej pozytywny aspekt integracji europejskiej, to Unia decyduje się na krok wstecz. Już przed dwoma laty, gdy parlament duński zatwierdził propozycję przywrócenia kontroli granicznej, aby walczyć z przestępczością emigrantów z Europy Wschodniej, szczególnie Rumunii i Bułgarii, a także z  Afryki, wielu dopytywało czy to "początek końca Schengen". Decyzja ta, jako sprzeczna z obowiązującym ustawodawstwem unijnym, wywołała głośne protesty krajów Unii Europejskiej. W tamtym czasie również Francja i Włochy rozważały zawieszenie układu z Schengen, obawiając się tunezyjskich emigrantów. We francuskiej i niemieckiej prasie ukazywały się artykuły zatytułowane "Europa - powrót granic?", "Kontrole na granicy z Danią - żegnaj Schengen?". Od tamtego czasu Komisja Europejska przygotowywała projekt mechanizmu przywracania kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen w tzw. krytycznych sytuacjach. Po burzliwych negocjacjach z Parlamentem Europejskim ten ostatni przyjął wspomniane wcześniej sprawozdanie w tej sprawie. Nasza Izba zgodziła się, na przywrócenie, co prawda w wyjątkowych wypadkach, kontroli na granicach wewnętrznych Unii "na okres nie dłuższy niż sześć miesięcy. Okres ten może być przedłużony nie więcej niż trzy razy". To oznacza, że łącznie można powrócić do kontroli granicznej na 2 lata. To wąska furtka, która - co niewykluczone - niedługo może zostać poszerzona i zamknięta. Tym samym zlikwiduje się jeden z podstawowych atrybutów Unii Europejskiej. Nie stanie się to jednak nagle, w trybie ekspresowym. Jeszcze przynajmniej podczas tych wakacji obywatele polscy będą mogli swobodnie podróżować po Europie.

M. Piotrowski