W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Finisz irlandzkiej prezydencji

30 czerwca 2013

 

Ostatni przed wakacjami felieton prof. Mirosława Piotrowskiego, w którym europoseł podsumowuje irlandzką prezydencję w Radzie Unii Europejskiej.

Kończy się półroczna prezydencja Irlandii w Radzie Unii Europejskiej. Głównymi jej priorytetami, jak od początku zapowiadał irlandzki rząd, były stabilność, miejsca pracy i wzrost gospodarczy. Pomimo zaklinania rzeczywistości w trakcie sprawowania przez Irlandię prezydencji w krajach Unii Europejskiej odnotowano najwyższy od kilkunastu lat wzrost bezrobocia. Nie udało się także pobudzić wzrostu gospodarczego, a względną stabilność zapewniła sobie sama sprawująca prezydencję Irlandia. W marcu przekonała ministrów finansów krajów strefy euro do przełożenia ostatecznego terminu spłaty pożyczki opiewającej na 30 miliardów euro. Priorytetową sprawą w tym czasie był nie tylko zagrożony budżet Irlandii, ale przede wszystkim negocjowany nowy siedmioletni budżet całej Unii Europejskiej. Irlandia koordynowała negocjacje budżetowe, które toczyły się z przedstawicielami Rady Europejskiej, Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Parlament Europejski uzależniał zawarcie porozumienia od dodatkowego uzupełnienia tegorocznego budżetu, w którym zabrakło jedenastu miliardów euro. Przy asyście irlandzkiej prezydencji udało się wynegocjować dwuetapowe dojście do porozumienia. W pierwszym etapie uzyskano zgodę na zasilenie ekstra przez państwa członkowskie budżetu Unii kwotą siedmiu miliardów trzystu milionów euro, a następny etap negocjacji przełożono na drugą połowę roku, pozostawiając to w spadku nowej prezydencji litewskiej. Nowa prezydencja będzie musiała poszukiwać ponad trzech miliardów euro. Przybliżono w ten sposób nowe porozumienie budżetowe na lata 2014-2020. Podczas gdy premier Irlandii Enda Kenny prowadził rozmowy z najwyższymi przedstawicielami Unii Europejskiej, prezydent Irlandii Michael Higgins zaburzył spokój w medialnej przestrzeni unijnej nowomowy. Udzielając wywiadu jednej z angielskich gazet, stwierdził, że "Unia Europejska jest hegemoniczna i stoi w obliczu nie tylko kryzysu gospodarczego, ale też i moralnego". Postulował zreformowanie funkcjonowania Europejskiego Banku Centralnego, gdyż inaczej może on utracić swoją prawomocność w oczach obywateli, wywołując społeczne niepokoje. Słowa te spotkały się z głośną krytyką, a niektórzy twierdzili nawet, że prezydent Irlandii przekroczył konstytucyjne kompetencje i wzywali, aby ocenzurować prezydenta kraju sprawującego prezydencję. Opiniotwórczy irlandzki dziennik zauważył, że "prezydent Higgins, przekraczając granice i wzywając do opracowania nowej wizji Unii europejskiej i naszego miejsca, odgrywa istotna rolę w stymulowaniu - bez podejmowania decyzji - debaty, która jest niezbędna i wiele spóźniona". Debata taka, niestety krótkotrwała, została wywołana. Na kanwie wypowiedzi prezydenta Irlandii o celowości zaciągania pożyczek znany brytyjski dziennik napisał: "Ma znaczenie moralne, czy dzisiejsze pożyczki obciążą przyszłe pokolenia i czy nie są one przeznaczane na interesy uprzywilejowanych koterii". Choć główne, oficjalne cele irlandzkiej prezydencji, podobnie jak i poprzednich prezydencji, nie zostały osiągnięte, to jeśli w jej wyniku doszłoby do pogłębionej debaty i refleksji na temat kryzysu wartości w Unii Europejskiej, można by mówić o pewnym sukcesie tej prezydencji.

Szanowni Państwo! To nasze ostatnie spotkanie przed przerwą wakacyjną. Życzę Państwu dobrego wypoczynku, a dziś serdecznie dziękuję za uwagę.

M. Piotrowski