| 9 lutego 2010 r. |
|
|
|
| Wystąpienie posła Mirosława Piotrowskiego w Parlamencie Europejskim w Strasburgu 9.02.10 |
| Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Kandydatów na komisarzy proponują rządy krajów członkowskich UE. Po ich zatwierdzeniu przez PE stają się oni wolni od zobowiązań kraju (swojego) pochodzenia. W założeniu mają dbać o równomierny rozwój Europy. Do tego potrzeba kompetencji oraz zaufania. Pierwszy aspekt poddany został w wątpliwość w trakcie przesłuchań kandydatów, którzy odpowiedzi - często wcześniej uzgodnione - formułowali na zasadzie nieprzyzwoitej ogólności. O szczegóły otarła się pani Catherine Ashton, co zakończyło się rozczarowaniem. W całości drużyna prężących muskuły komisarzy jest wątła, a obrazu tego nie są w stanie zmienić nieliczni, dobrze przygotowani merytorycznie kandydaci. Zobligowani jednak jesteśmy głosować nad całą Komisją en bloc, która nie przedstawiła klarownej strategii działania. Czy jesteśmy w stanie jej zaufać? W grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów postawiono pytanie: czy oddalibyśmy budżet własnej rodziny i jej los w ręce tej Komisji? Wielu z nas udzieliło i dziś udzieli negatywnej odpowiedzi. |
| . |
|